O planowanych zwolnieniach został już powiadomiony łódzki Powiatowy Urząd Pracy. - Otrzymaliśmy e-mail z zawiadomieniem o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych w firmie Beko Poland Manufacturing Sp. z o.o., których powodem jest planowane zamknięcie fabryki w Łodzi - poinformowała nas Monika Pawlak, p.o. głównego specjalisty ds. promocji.
Pracę stracą wszyscy. Kto w pierwszej kolejności?
Pracę stracą wszyscy pracownicy, czyli 1093 osoby. Zwolnienia grupowe są planowane od 1 stycznia 2025 r. do 30 kwietnia
2025 r.
Wkrótce mają rozpocząć się rozmowy, które będą dotyczyły m.in. odpraw i pomocy w znalezieniu nowych miejsc pracy. W Łodzi do rozmów ma dojść w piątek, 20 września. Tego też dnia pracownicy zamierzają zorganizować protest przed zakładem pracy.
Czy już wiadomo, o jakich odprawach może być mowa? Zygmunt Łopalewski, dyrektor komunikacji, rzecznik prasowym Beko, informuje nas, że przed rozmową z pracownikami, nie może podać żadnej informacji na ten temat.
Co do pomocy, polegającej na znalezieniu nowej pracy, to tu będzie można podjąć konkretne działania po wypracowaniu kompromisu z pracownikami. Zygmunt Łopalewski przypomina, że zwolnienia planowane są na styczeń - kwiecień 2025 roku, dlatego najpierw należy dojść do porozumienia, które grupy zostaną, w jakim okresie zwolnione, tak by móc uruchomić odpowiedni pakiet pomocy.
- Jesteśmy w stałym kontakcie zarówno z Urzędem Pracy oraz Urzędem Miasta w Łodzi - usłyszeliśmy.
Beko 5 września ogłosiła, że zamierza zamknąć dwa zakłady w Polsce - we Wrocławiu oraz Łodzi. Łącznie pracę straci 1800 osób. Firma w wydanym oświadczeniu przyznała, że w pełni docenia i szanuje znakomitą kadrę zarówno w Łodzi, jak i we Wrocławiu, ale takie rozwiązanie jest "koniecznym krokiem w odpowiedzi na poważne wyzwania, takie jak spadek popytu konsumenckiego na urządzenia wolnostojące oraz rosnąca konkurencja w europejskim sektorze AGD".
Czytaj więcej na ten temat: O swoim zwolnieniu dowiedzieli się z komunikatu. Wiemy, kiedy Beko wręczy wypowiedzenia pracownikom
Komentarze (0)