Przyłapała partnera z inną kobietą. Postanowiła wezwać policję
Do tej niecodziennej interwencji doszło w środę, 14 października, około godziny 20.15 w Konstantynowie Łódzkim.
34-letnia obywatelka Ukrainy przyłapała swojego 23-letniego partnera na spotkaniu z inną kobietą. Trudno powiedzieć, jak burzliwa była konfrontacja, ale jedno jest pewne - na miejscu pojawili się policjanci. Wezwała ich sama zdradzona partnerka. Miała ku temu powód, który wykraczał daleko poza sprawy sercowe.
- Kobieta wiedziała, że jej partner jest osobą poszukiwaną. Przybyli na miejsce funkcjonariusze sprawdzili dane mężczyzny w policyjnych systemach
- relacjonuje mł. asp. Jakub Gąsiorek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.
Podejrzenia kobiety szybko się potwierdziły.
Zamiast romantycznego wieczoru cela. A to jeszcze nie koniec
Okazało się, że 23-latek jest poszukiwany przez organy ścigania i ma do odbycia karę 10 dni pozbawienia wolności.
Na tym jednak jego kłopoty się nie kończą. Po odbyciu kary mężczyzna ma zostać wydalony z Polski. Powodem jest niewykonanie wcześniejszej decyzji zobowiązującej go do powrotu do kraju pochodzenia.
Tak oto baraszkowanie z inną kobietą miały dla 23-latka wyjątkowo przykre konsekwencje. Zemsta zdradzonej partnerki była błyskawiczna i niezwykle dotkliwa. Jeden telefon wystarczył, by niewierny kochanek zamiast w ramionach innej kobiety wylądował za kratami.
Komentarze (0)