reklama

Tragiczny wypadek na A1. Sebastian M. usłyszał wyrok

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tragiczny wypadek na A1. Sebastian M. usłyszał wyrok - Zdjęcie główne
Autor: Trybunalski.pl | Opis: Postępowanie ruszyło 22 października 2025 roku.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PabianiceWinny - taki wyrok usłyszał w środę (21 października) Sebastian M., oskarżony o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1 we wrześniu 2023 roku. Mężczyznę skazano na 8 lat więzienia. Otrzymał też 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna musi zapłacić po 500 tys. zł na rzecz rodziców ofiar. Orzeczenie nie jest prawomocne.

Do wypadku doszło 16 września 2023 roku

Tragedią na A1 żyła cała Polska. Do wypadku doszło 16 września 2023 roku wieczorem na autostradzie koło Piotrkowa Trybunalskiego. Na wysokości wsi Sierosław na jezdni w kierunku Katowic BMW prowadzone przez Sebastiana M. zderzyło się z Kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca autem rodzina - małżeństwo i ich pięcioletni syn - zginęła na miejscu. 

Po wypadku Sebastian M. wyjechał z Polski - najpierw do Niemiec, później do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie uzyskał status rezydenta. Do Polski sprowadzono go na początku 2025 roku na mocy ekstradycji. Przez cały proces mężczyzna utrzymywał, że nie uciekł przed odpowiedzialnością za zdarzenie na A1, lecz miał umówione spotkania biznesowe. Podkreślał również skalę hejtu, która dotknęła nie tylko jego, ale i członków jego rodziny. Do winy się nie przyznał, jednak podczas ostatniej rozprawy bliskim ofiar złożył kondolencje. 

reklama

Wyrok nie jest prawomocny

Proces w tej sprawie miał rozpocząć się we wrześniu 2025 roku, jednak nie otwarto przewodu sądowego ze względu na mediacje między stronami. Postępowanie ruszyło 22 października. Oskarżenie przedstawiało dowody, głównie z zeznań biegłych, na winę oskarżonego, obrona nieustannie je podważała, zlecając własne ekspertyzy.

Przez cały proces na sali sądowej w roli oskarżycieli posiłkowych występowali bliscy rodziny, która zginęła w wypadku. W emocjonalnych wystąpieniach podkreślali, że nic nie wróci im córki, syna ani wnuka, jednak bardzo dotyka ich postawa Sebastiana M., który ich zdaniem nie zdaje sobie sprawy z ogromu bólu, jakiego im przysporzył, nie wykazuje skruchy ani nie chce wziąć odpowiedzialności za to, co się stało.

reklama
reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo