Debiut nowego piłkarza
Grzegorz Szoka po ostatniej porażce z Chrobrym Głogów zdecydował się na zmiany w składzie. W linii obrony mieliśmy aż dwie. Mateusza Kupczaka i Krzysztofa Fałowskiego zastąpili Sebastian Rudol i jeden z nowych nabytków ŁKS-u - Maksymilian Pingot.
W ataku swoje miejsce zachował Fabian Piasecki, który wspierany był przez Bastiena Tomę. W drugiej linii po raz kolejny wystąpił Kacper Terlecki, który jesienią był wypożyczony do Polonii Bytom.
Po stronie gospodarzy mogliśmy oglądać, dobrze znane w Łodzi, twarze. Na boisku występował Bartosz Szeliga, który w latach 2021-2024. Zawodnik rozegrał 88 oficjalnych meczów z przeplatanką na piersi, po czym przeniósł się do Warty Poznań, a od początku tego sezonu jest już piłkarzem Stali.
Na ławce trenerskiej z kolei zasiadał Ireneusz Mamrot. Szkoleniowiec furory przy Al. Unii Lubelskiej nie zrobił. Przyszedł w marcu 2021 roku i odszedł po 13 meczach w czerwcu. Pięć meczów wygrał, pięć przegrał i trzy zremisował. Jego średnia punktowa to 1,38 na mecz. Szybko zdecydował się opuścić ŁKS i wrócić do Białegostoku. W ostatnich dwóch kolejkach tamtego sezonu zastąpił go Marcin Pogorzała, który był blisko awansu do ekstraklasy, ale przegrał finał baraży z Górnikiem Łęczna na swoim stadionie. Gola na wagę awansu Górnika zdobył wówczas Serhkij Krykun, obecny piłkarz ŁKS-u. Marcin Pogorzała z kolei dzisiaj jest w sztabie szkoleniowym Widzewa. To tyle z ciekawostek.
Zły początek i udana pogoń w drugiej połowie
Na boisku oglądaliśmy dobrze znany już schemat z dwóch pierwszych meczów w 2026 roku. ŁKS zaczął od straty bramki. ŁKS wychodzi chyba z założenia, że zaczynać od 0:0 to zbyt łatwa sprawa, dlatego pozwalają się wyszumieć rywalowi na początku (czasem aż za bardzo, jak wiemy z poprzedniej kolejki). To oczywiście z przymrużeniem oka, choć trener Szoka na pewno się dobrze wtedy nie bawi.
Po trafieniu Israela Puerto ŁKS próbował odpowiedzieć, ale bardzo mało było konkretów pod bramką Gostomskiego. Bardzo aktywni byli Piasecki i Löffelsend, ale pierwszą połowę zakończyli bez celnego strzału. Najbliżej byli w sytuacji, w której w ogóle go nie oddali. W końcówce Bartosz Szeliga faulował Gustafa Norlina, a arbiter podyktował rzut karny. Został jednak poproszony o podejście do monitora. Okazało się, że faul rzeczywiście był, ale wcześniej Szwed pomógł sobie przy przyjęciu piłki ręką. Decyzja o jedenastce dla ŁKS-u została zatem odwołana.
Na drugą połowę ełkaesiacy wyszli odmienieni. Przez większą cześć drugich 45 minut gra toczyła się pod dyktando ŁKS-u. Efekt tego przyszedł już w 50. minucie. Bastien Toma zagrał w uliczkę do Jaspera Löffelsenda, a Niemiec ze spokojem podciął piłkę nad interweniującym Gostomskim i dał swojej drużynie remis. Sam Niemiec nie był pewny, czy nie spalił tej akcji, ale powtórki pokazały, że strzelec gola dla Stali - Isreael Puerto złamał linię, a więc trafienie dla ŁKS-u musiało zostać uznane.
12 minut później goście już prowadzili. Stal Mielec poradziła sobie jeszcze z dośrodkowaniem z rzutu rożnego, ale drugą piłkę zebrał Gustaf Norlin i zagrał miękko w okolice pola bramkowego. Tam najprzytomniej zachował się Artur Craciun, który głową umieścił piłkę w siatce. To drugie trafienie Mołdawianina w tym roku (pierwszy raz trafił z Polonią, także głową) i druga asysta Szweda (pierwsza również w meczu z Polonią).
W kolejnych minutach obie drużyny miały jeszcze swoje szanse. ŁKS musiał do końca mieć się na baczności, ale wytrzymał i dowiózł korzystny wynik do samego końca. Łodzianie zainkasowali bardzo ważne trzy punkty. Ełkaesiacy mieli problemy, ale w ogólnym rozrachunku byli po prostu zespołem lepszym i zasłużyli na komplet punktów.
Stal Mielec 1:2 ŁKS Łódź
1:0 - Israel Puerto 13’
1:1 - Jasper Löffelsend 50’
1:2 - Artur Craciun 62’
Stal Mielec: Gostomski - Szeliga (Odolak 86'), Puerto, Szala, Kavcić (Matynia 76') - Pišek, Wlazło, Tsykalo (Bukowski 64’) - Kruszelnicki (Gerbowski 76'), Cybulski, Fučak
ŁKS: Bobek - Rudol, Craciun, Pingot - Löffelsend (Krykun 74’), Wysokiński, Terlecki, Norlin, Hinokio (Lewandowski 86'), Toma (Ernst 74’) - Piasecki (Arasa 68’)
Komentarze (0)