reklama

To najstarsza miejscowość w Łódzkiem. I gotowa sceneria do "Władcy Pierścieni" [FOTO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

To najstarsza miejscowość w Łódzkiem. I gotowa sceneria do "Władcy Pierścieni" [FOTO] - Zdjęcie główne
Autor: UMWŁ | Opis: Majkowice są dziś bardziej śladem niż budowlą.
Zobacz
galerię
7
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
RegionMajkowice, niewielka wieś w województwie łódzkim, to gotowa sceneria do filmu "Władca Pierścieni". Szczególne wrażenie robią pozostałości "zamku".
reklama

"Jest to miejsce najfajniejsze na ziemi"

Dla Piotra Bułacińskiego, właściciela obiektu, to miejsce ma znaczenie szczególne, osobiste i niemal symboliczne. 

- Tutaj się urodziłem. Jest to miejsce najfajniejsze na ziemi. Majkowice mają piękną historię. Ludzie tutaj mieszkają na stałe od ponad dwóch tysięcy lat. Jest to chyba najstarsza miejscowość w województwie łódzkim albo w centralnej Polsce. Na przestrzeni wieków w miejscowości powstawały kolejne warownie, a obecne ruiny to już trzecia tego typu budowla.

Najstarsza opowieść sięga średniowiecza, kiedy nad Pilicą powstała drewniana wieża mieszkalno-obronna. Dziś nie zostało po niej nic, nawet fundamenty są ledwie domysłem archeologów. Potem pojawiła się druga budowla, zapewne już murowana. Niewiele o niej wiadomo, poza tym, że istniała i zniknęła. Dopiero trzecia odsłona, ta z XVI wieku, przetrwała w formie, którą można dziś zobaczyć. I to właśnie ją nazywamy zamkiem.

reklama

Dwór powstał z potrzeby statusu

Renesansowy dwór obronny w Majkowicach nie powstał z potrzeby wojny. Powstał z potrzeby statusu. Wzniesiony przez ród Majkowskich, należących do herbu Jelita, miał być przede wszystkim siedzibą, wygodną, reprezentacyjną, a dopiero w drugiej kolejności bezpieczną. Owszem, posiadał elementy obronne: mury, basztę, zwartą bryłę. Ale nie był przygotowany na długie oblężenia ani poważne konflikty zbrojne. 

Najbardziej charakterystycznym elementem tej budowli była narożna baszta. Jej dolna część była okrągła, wyższe kondygnacje przechodziły w ośmiobok, by jeszcze wyżej przyjąć kształt czworokąta. 

W 1702 roku, w trakcie III wojny północnej, przez te tereny przeszły wojska szwedzkie. Dwór obronny nie miał szans spełnić swojej drugorzędnej funkcji militarnej. Został zniszczony i to w sposób, który przekreślił możliwość odbudowy. 

reklama

Dzieje budowli były burzliwe

- Dzieje zamku były burzliwe. Choć przez pokolenia funkcjonował w świadomości mieszkańców jako warownia, jego los przypieczętowały wydarzenia z początku XVIII wieku. W pobliżu znajdowała się przeprawa, z której korzystały wojska szwedzkie, niszcząc przy okazji świeżo odremontowany obiekt. Choć wcześniej prowadzono prace remontowe, czego dowodem są zachowane dokumenty i elementy konstrukcyjne, dziś budowla od ponad trzech stuleci pozostaje bez dachu i stopniowo niszczeje

- mówi Piotr Bułaciński.

Po 1702 roku zaczyna się rozbieranie. Kamień i cegła z ruin trafiają do okolicznych zabudowań. W XX wieku dochodzi jeszcze jeden epizod destrukcji. W czasie II wojny światowej Niemcy niwelują część starszych reliktów obronnych w okolicy. 

reklama

Majkowice są dziś bardziej śladem niż budowlą. Obecny właściciel terenu otrzymał z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego dotację w wysokości blisko 150 tys. zł. Środki pochodzą z programu "Łódzkie dla zabytków" i mają zostać przeznaczone na pilne prace zabezpieczające oraz remontowe.

(na podstawie informacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego)

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo