Przyjechały Maluchy z całej Polski
Fiaty 126p można było podziwiać zarówno w klasycznych wersjach, jak i bardzo oryginalnych: wyścigowych i cabrio.
- Są samochody z całej Polski: z Gliwic, Warszawy, Rawy Mazowieckiej. To seryjne modele z lat 70., 80. i 90. XX wieku, w większości ze zmienionymi silnikami
- mówili organizatorzy wydarzenia.
Jednym z ciekawszych "fiacików" był samochód wykonany z połączenia drewna i metalu. Wyglądał bardzo oryginalnie i przyciągał wzrok podziwiających auta osób. Uwagę zwracał też niebieski kabriolet oraz Maluch przypominający sportowego quada.
Symbol młodzieńczych, beztroskich lat
Podczas zlotu w Manufakturze było można porozmawiać z właścicielami aut i dowiedzieć się, że Maluchem można było jechać całą rodziną z bagażami na dwutygodniowe wakacje - nawet do Rumunii.
Dla wielu Fiat 126p to symbol nie tylko minionej epoki, ale przede wszystkim młodzieńczych, beztroskich lat.
- Oj tak, pamiętam, że mój tata miał takiego. Nawet uczyłam się na nim prowadzić auto, po raz pierwszy samodzielnie wsiadłam za kierownicę, jak miałam 11 lat. Jeździliśmy prawie nieuczęszczanymi ulicami na obrzeżach Łodzi, "maluszek" był dla mnie łaskawy, choć gasł mi po drodze tyle razy, że siedzący obok tata prawie dostał palpitacji serca
- wspomina ze śmiechem 42-letnia dziś pani Dorota.
Komentarze (0)