Do tragicznego zdarzenia doszło wczoraj, 23 kwietnia, o godzinie 17.51 w miejscowości Bolimów (powiat skierniewicki), przy ul. Skierniewickiej. Samochód osobowy z czterema osobami w środku, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn, zjechał z drogi i wpadł do pobliskiego zbiornika wodnego.
Jednemu z mężczyzn udało się samodzielnie wydostać z pojazdu. Pozostali pasażerowie zostali uwięzieni w tonącym aucie. Pisaliśmy o tym tutaj: https://tulodz.pl/na-sygnale/dramat-w-lodzkiem-auto-wpadlo-do-zbiornika-wodnego-trwa-walka-o-zycie-kilku-osob/8aPtXU6UYlBBCu0b4X5w
Dramatyczna walka o życie
Na miejsce natychmiast skierowano ogromne siły ratunkowe. W akcji uczestniczyło osiem zastępów straży pożarnej, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz aż trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strażacy wydobyli pojazd na brzeg, a z jego wnętrza wyciągnęli trzy osoby - kobietę i dwóch mężczyzn.
Wszyscy poszkodowani byli w stanie ciężkim. Ratownicy natychmiast podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową. U jednego z mężczyzn, 22-latka, udało się przywrócić funkcje życiowe. Został on przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
Niestety, mimo wysiłków lekarzy, tragedia miała swój dalszy ciąg...
Tragiczne wieści ze szpitali
- 19-letnia kobieta zmarła wczoraj wieczorem w szpitalu w Skierniewicach. Dziś rano poinformowano nas natomiast o śmierci 19-letniego mężczyzny, który trafił do placówki w Łodzi. O życie trzeciego poszkodowanego - 23-latka - nadal walczą lekarze w szpitalu w Warszawie
- mówi mł. asp. Aneta Placek oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Skierniewicach.
Na razie nie wiadomo ani kto kierował autem, ani co było przyczyną tragedii. Śledczy ustalają, co doprowadziło do tej tragedii.
Komentarze (0)